Wychowywanie

Z pokolenia na pokolenie…

Większość dzieci ma to szczęście, że zna swoich dziadków. Ale pradziadków? Już nie każdy. Przeczytaj historię kobiety, która połączyła cztery pokolenia.

 

„Po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, jak wszystko zatacza koło gdy moja babcia, z nutami na pulpicie, zagrała utwór na pianinie. I nagle 30 lat później moja 6 letnia córeczka, z tymi samymi nutami, na tym samym pianinie gra równie pięknie. Aż ciarki przeszły mi po plecach.

Myślę, że moje dzieci są naprawdę szczęściarzami: mają swoją Prababcię, czyli mamę mojego taty, która mieszka zaledwie kilka godzin drogi od nas. Mimo 94 lat pokonała raka piersi i pogodziła się ze stratą męża w wieku 60 lat. A jednak nie przypominam sobie ani razu, aby narzekała. Raczej zawsze jest uśmiechnięta, jeździ na swoim elektrycznym wózku i wita się ze starymi znajomymi.. Choć prawie całkiem nie słyszy, to nadal zaprasza do siebie swoich znajomych na partyjkę w karty.

Chociaż nasza Prababcia już nie jest w stanie prowadzić samochodu, to jednak regularnie wysyła nam kartki i listy, oczekuje z niecierpliwością kolejnej wizyty dzieci. Ale to, co mnie najbardziej cieszy, to to, że oprócz prezentów i słodyczy za każdym razem dostają coś znacznie cenniejszego. Mają możliwość zobaczenia, że starsi ludzie mogą też być szczęśliwi. Wspólnie spędzany czas, w tym nauka gry na pianinie, jest dla nich wyjątkowa.

Niestety przez coraz słabsze zdrowie nasza Prababcia już kilka razy była w szpitalu. Te momenty uświadamiają każdemu z nas, że Prababcia nie będzie z nami zawsze. Moja i córeczka i ja na zawsze zapamiętamy Babcię, przy jej pianinie, uśmiechniętą i szczęśliwą. I gdy przy ostatniej wizycie Babcia odprowadziła nas,jadąc na swoim wózku, do samochodu, miałam nadzieję, że te szczęśliwe chwile zapamięta również mój 3 – letni synek.

 

Jakie są moje sposoby na podtrzymywanie więzi rodzinnych?

Wysyłanie listów – w dzisiejszych czasach dzieci mają coraz mniej możliwości na wysyłanie tradycyjnych listów – dzięki Prababci uczą się adresowania, ćwiczą pisanie. To bardzo ważne dla mnie, że mogą z kimś się tego uczyć.

Opowiadanie historii – kto lepiej niż Prababcia opowie dziecku bajkę? Moje dzieci bardzo lubią słuchać tych historii, w których przeszłość Prababci miesza się z magicznymi postaciami. Żadna książka tego nie zastąpi.

Robienie zdjęć – staram się uwiecznić każde spotkanie. To nie jest łatwe zadanie, to prawda, ale nie ma wiele okazji aby na jednym zdjęciu znalazły się wszystkie pokolenia. Łapmy chwile!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powered by: Wordpress